Jak wzmocnić organizm i budować odporność.

Photo by Mareefe on Pexels.com

Witam wszystkich serdecznie , dziś chciała bym poruszyć temat odporności.

Jak wszyscy wiemy aby zbudować własną odporność trzeba zająć się kilkoma aspektami naszego życia a są nimi:

  • zdrowa zbilansowana dieta najlepiej wykluczająca trzy najczęściej nie tolerowane produkty takie jak mleko , jaja kurze i pszenicę. (Nietolerancje pokarmowe są najczęściej występującą przyczyną stanów zapalnych w organizmie)
  • odpowiednia ilość snu i ograniczenie stresu
  • regularna aktywność fizyczna
  • higiena osobista
  • suplementacja witaminami (witamina D3 , witamina C , Cynk , witamina B12)
  • zioła które wprowadzone do naszego życia pod postacią nawet niewinnych herbatek wzmocnią naszą odporność , będą działać przeciw wirusowo jak i antyoksydacyjnie.

Na początek nasi najbliżsi naturalni sprzymierzeńcy każdy ich zna i ma w domu choć może nie każdy lubi .

  • Czosnek – naturalny antybiotyk który działa przeciwgrzybowo , przeciwwirusowo , przeciwbakteryjnie. Ponadto zawiera witaminy z grupy B ,C jak i prowitaminę A , poza tym zawiera tez selen , żelazo , magnez ,wapń i fosfor. Możemy go wprowadzać do diety dodając do przeróżnych sałatek jak i mięs .
  • Imbir lekarski -jest przeciwzapalny, przeciwbakteryjny, przeciwwirusowy. Zawiera węglowodany, witaminę C , B1 i B2, witaminę E, A i K oraz kwas foliowy. Równie istotne składniki imbiru to minerały takie jak wapń , fosfor, potas i żelazo. Przemycajmy go do naszego jadłospisu w formie rozgrzewających napoi np. malinowo imbirowych czy tym podobnych jak i w formie przyprawy do zup czy czy mięs. Zmniejsza też lepkość krwi. Zabezpiecza przed tworzeniem się zatorów i zakrzepów. Dzięki temu skutecznie podnosi ciśnienie i zawartość cholesterolu LDL we krwi. Imbir rewelacyjnie wspomaga dotlenienie komórek co sprzyja budowaniu odporności.
  • Kiszonki – to przede wszystkim naturalny probiotyk przywracający naturalną florę bakteryjną w jelitach ,a wiadomo że zdrowie zaczyna się w jelitach więc jest bardzo ważne dla nas aby flora bakteryjna w jelitach była właściwa . Kiszonki są ponadto dość dobrym źródłem witamin C , E , A , K oraz witamin z grupy B.
  • Miód – zawiera składniki antybiotyczne takie jak– lizozym, inhibina i apidycyna, działają m.in. na:-ziarniaki gram-dodatnie, jak gronkowce i paciorkowce ,oraz pałeczki gram-ujemne i laseczki wąglika , prątki gruźlicy, rzęsistka pochwowego ,czy grzyby drożdżoidalne z rodzaju Candida. Stosować go możemy wszędzie ważne aby go nie przegrzewać gdyż traci wtedy swoje właściwości prozdrowotne . Ja często słodzę nim sałatki z kiszonek 😉
  • Cynamon – ma działanie przeciwutleniające ,przeciwzapalne ,przeciwcukrzycowe ,przeciwdrobnoustrojowe i przeciwnowotworowe . Korzystnie też wpływa na cholesterol i lipidy. Stosować go możemy w herbatach , deserach np. jabłka z cynamonem a nawet zupach ,przykładem są tu zupy wietnamskie.
  • Goździki – zawierają witaminę A , K , E , D , C , witaminy z grupy B , potas, wapń ,mangan,  fosfor ,cynk , sód , kwas foliowy, , magnez , kwasy omega 3 oraz selen. Dzięki zawartości eugenolu, regularne spożywanie goździków działa przeciwzapalnie . Także antyoksydanty, takie jak polifenole, flawonoidy czy mangan , pomagają zwalczać stany zapalne w naszym organizmie. Jak stosować ? Można regularnie pić co rano herbatę zieloną z dwoma goździkami , można też dodawać do zup czy potraw z mięsem a nawet do sporządzania gruszek w syropie z dodatkiem goździków.
  • chrzan – Najcenniejszym składnikiem chrzanu jest synigryna. Produkuje ona izotiocyjanian sodu, który jest substancją o właściwościach antybiotycznych. Działa rozgrzewająco, odkażająco i wykrztuśnie a także grzybobójczo i bakteriobójczo. Chrzan to tez bogate źródło witamin C , B i A.

Oprócz tych prostych jakże dobrze nam znanych produktów do naszej diety możemy jeszcze wprowadzić zioła .Osobiście polecam Korzeń lukrecji robi się z niego przepyszną herbatkę o lekko słodkawym smaku. Lukrecja działa przeciwzapalnie zwłaszcza w obrębie układu trawiennego , przeciwbakteryjnie jak i przeciw grzybiczo.

Nie można też zapomnieć zwłaszcza w dobie panującej pandemii o istotnym działaniu lukrecji przeciw wirusom. Warto więc pić herbatkę z lukrecji choćby z tego względu. Drugim ziołem które mogę polecić to oregano .Nie dość że to wspaniała aromatyczna przyprawa nadająca ciekawy smak potrawom to do tego jest to cenny środek przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczy . Niektórzy nawet twierdzą że lepiej sobie radzi niż antybiotyki . Po za tym wykazano ,że ma też silne działanie przeciwwirusowe. Więc używajmy go jak najczęściej. No i oczywiście jeżówka inaczej Echinacea która nie dość że wzmacnia i poprawia odporność to ma też silne działanie hamujące rozwój wirusów.

Zdrowie mamy więc na wyciągnięcie ręki a wszystko zależy od nas. Pamiętajmy że nasze ciało to świątynia nie wrzucajmy tam byle czego a będzie nam służyło długo.

Czy wiedziałeś że papryka zapobiega zwapnieniu naczyń krwionośnych i likwiduje ból głowy ?

Photo by Kai Pilger on Pexels.com

Dziś o papryce, którą każdy z nas może samodzielnie uprawiać pod tunelem, w szklarni albo nawet w ogrodzie jeśli mamy ciepłe lato.

Jak wiadomo papryka jak i wcześniej omawiany pomidor należy do rodziny roślin psiankowatych. Zawiera mnóstwo witaminy C nawet więcej niż cytryna.

I tak samo jak pomidor zachowuje swoje prozdrowotne właściwości podczas duszenia i pieczenia. Dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom zapobiega zwapnieniu żył, łagodzi bóle głowy.

Po za witaminą C papryka jest też bogatym źródłem przeciwutleniaczy a co za tym idzie chroni nas przed działaniem wolnych rodników.

Więc wszystkie kobiety chcące zachować piękną i młodą cerę powinny zaprzyjaźnić się na dobre z papryką surową jak i przetworzoną ;-).

Mój pomysł na paprykę to dodatek do kanapek , sałatek , koktajli a nawet jako drobna przekąska w międzyczasie.

Na zimę natomiast polecam zrobić w słoiczki leczo z papryki pomidorów, cebulki i cukinii. Nieoceniony przepis, szybki i zdrowy posiłek zimą. Wystarczy podsmażyć pieczarki z kiełbasą czy boczkiem surowym wędzonym. Oczywiście wędlinki najlepiej, żeby były własnej roboty bez dodatków peklosoli i pszenicy.

Przepis

SKŁADNIKI

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju
  • 3 papryki (czerwona, żółta i zielona lub wszystkie czerwone)
  • 2 cukinie
  • ok. 700 g przecieru lub 2 kg pomidorów
  • przyprawy: sól i zmielony pieprz, 2 łyżeczki papryki w proszku, 1/3 łyżeczki ostrej papryki, 1 łyżeczka suszonego oregano

Paprykę i cukinię kroimy w słupki, przesypujemy delikatnie solą by puściły sok.

Pomidory sparzamy ściągamy skórę i rozgotowujemy.

Cebulką można pokroić w piórka chyba że ktoś woli drobniej to wedle uznania.

Czosnek miażdżymy.

Gdy pomidory nam się rozgotują dodajemy do nich podduszoną delikatnie na oleju paprykę z cukinią a następnie cebulkę do tego czosnek , pieprz, sól i resztę przypraw gotujemy razem do miękkości. Nakładamy w słoiczki i pasteryzujemy 15 minut.

Dzięki tak przygotowanym przetworom możemy zimą rozkoszować się kolorami lata na talerzu i bogactwem właściwości odżywczych i wzmacniających jakie mają nasze warzywa. W moich przetworach z reguły znajdują się moje warzywa natomiast przyprawy i inne naprawdę wartościowe produkty kupuję w e-sklepie który wam gorąco polecam. Bardzo ważne dla naszego zdrowia jest aby produkty z których robimy nasze posiłki były wartościowe i nie naszprycowane chemią. Smacznego.

Sałatka śniadaniowa z dodatkiem słonecznika i czosnku

Śniadania mogą być naprawdę przyjemne i kolorowe wszystko zależy od naszej inwencji twórczej.

Dziś prezentuje wam sałatkę prostą i szybką. Za to smaczną i wartościową.

Składniki

  • Mieszanka liści dostępna w każdym sklepie (szpinak, cykoria, sałata rzymska, roszpunka itp.)
  • papryka czerwona lub żółta
  • ser typu greckiego u mnie wegetariański
  • wędzony łosoś lub pstrąg łososiowy (mogą być te plastry patrzeć tylko na skład bez dodatkowych E itp.)
  • łyżka słoneczniku lub dwie jak ktoś lubi więcej
  • sól i pieprz
  • 1 do 2 łyżek majonezu u mnie wegański
  • 2 ząbki czosnku.

Ser paprykę i łososia kroimy w kosteczkę, czosnek miażdżymy. Wszystko razem wrzucamy do miski. Przyprawiamy i gotowe.

Tak naprawdę taką sałatkę można, zrobić z różnymi produktami właściwie ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Ja do takich sałatek zawsze dodaję czosnek. Gdyż ze względu na jego właściwości prozdrowotne warto go przemycać do naszego organizmu jak najczęściej.


Sos słodko kwaśny z pomidorów cukinii papryki i cebulki

Kochani zapraszam was do zrobienia wspaniałego sosu na zimę który ułatwi wam zrobienie zimą szybkiego zdrowego dania. Ja robię go już od kilku lat z własnych warzyw które uprawiam w tunelu i ogródku.

Po pierwsze będą nam potrzebne pomidory jeśli nie macie swoich pomidorów może być przecier pomidorowy, cukinia, cebula i papryka. Ja w wersji do słoików nie dodaję ananasa gdyż robię wszystko z własnych produktów wtedy mam pewność że przygotowany prze zemnie posiłek jest zdrowy i wartościowy. Nie dodaję też kukurydzy ponieważ mój mąż ma nietolerancje na kukurydzę ale jeśli wam nie przeszkadza to śmiało można dodać. Najpierw sparzam pomidory, z których zdejmuję skórę następnie rozgotowuje je .Potem kroje cukinie w kostkę ,oraz paprykę i cebulkę przesypuję solą aby puściły sok następnie wszystko wrzucam do pomidorów. Gotuję około pół godziny pod koniec dodaję rozdrobniony, bądź zmiażdżony czosnek ,paprykę słodką i paprykę ostrą, utarty na tarce imbir, cukier trzcinowy lub miód bo i tak mi się zdarzyło i 3/4 szklanki octu jabłkowego. Wszystko razem mieszam i gotuję .Do zagęszczenia daję 2 łyżki mąki ziemniaczanej. Chwila moment i gotowe 😉

Teraz tylko pakujemy w wyparzone słoiczki ,wekujemy i zajadamy się zimą podając, to z wieprzowiną ,to z kurczakiem do ryżu bądź makaronu ryżowego. Pycha.

  • Składniki

2,5 do 3 kg pomidorów

1-2 cukinie zależy czy duże

3 papryki najlepiej różnokolorowe

pół kilograma cebuli

5 ząbków czosnku

2 łyżki słodkiej papryki

2 łyżki soli

1/2 łyżeczki ostrej papryki

1 łyżka curry

mały kawałek imbiru

3/4 szklanki octu jabłkowego

2 szklanki cukru trzcinowego lub miodu

2 łyżki mąki ziemniaczanej bądź skrobi

Adido pomidory…;-(

„Addio, pomidory, addio ulubione,
Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół.”jak śpiewał swojego czasu Kabaret starszych panów.

Tak ,tak powoli żegnamy się z cudownymi darami natury którymi są pomidory. Muszę się przyznać ,że zajadam się nimi na okrągło od kiedy zaczęły się czerwienieć na krzakach w moim tunelu. Pomidory nie dość, że są bardzo smaczne to mają zbawienny wpływ na nasz organizm. Poprawiają trawienie, wzmacniają odporność, przez dużą zawartość witaminy C , jeden duży pomidor jest w stanie zaspokoić dzienne zapotrzebowanie człowieka na kwas askorbinowy. Po za tym pomidory są jednym z najlepszych produktów zawierających antyoksydanty. Zawierają witaminy A,E,K witaminy z grupy B jak i PP. A do tego bogate są w makro i mikroelementy z których najważniejszym jest potas działający silnie moczopędnie dzięki czemu obniża ciśnienie krwi. Mówiąc o właściwościach zdrowotnych pomidora nie można pominąć jego głównego atutu czyli likopenu. Likopen to najsilniejszy przeciwutleniacz z całej rodziny pochodnych karotenu. I tu ciekawostka dla tych co twierdzą, że tylko surowe warzywa są zdrowe Likopen zawarty w pomidorach jest nawet lepiej przyswajalny przez nasz organizm po przetworzeniu. Tak naprawdę to zdrowotnych właściwości jest bardzo dużo a podsumować je można w 4-erech punktach.

Po pierwsze wpływają na układ krążenia po drugie opóźniają starzenie po trzecie pobudzają produkcje kolagenu ,wpływają na wygląd skóry i po czwarte, zmniejszają ryzyko rozwoju wielu nowotworów a nad całą resztą badania jeszcze trwają .Jedzmy więc pomidory, przeciery czy keczupy tylko te bez konserwantów .Rewelacyjne w diecie są też suszone pomidory .Ja co roku robię na zimę sos słodko kwaśny właśnie z moich pomidorów, wekuję też całe pomidory bez skórki które wykorzystuje następnie do gołąbków czy pizzy oraz robię sałatkę z czerwonych pomidorów z cebulką, którą uwielbia mój mąż ,twierdzi że takie pomidory nigdy mu się nie znudzą 😉

Niestety niekiedy istnieją przeciwskazania do spożywania pomidorów ,należą do nich:

-reumatoidalne zapalenie stawów

-dna moczanowa

Moim skromnym jednak zdaniem warto jest zrobić badanie na nietolerancje i sprawdzić czy nasz organizm radzi sobie z nimi czy nie. Kiedy zachorowałam na Hashimoto też mówiono mi, że nie powinnam jeść pomidorów bo to roślina psiankowata a w Hashimoto należy takich unikać. Jednak ja poszłam swoją drogą zrobiłam testy na nie tolerancję i pomidorów w tej grupie nie było. Dziś w pełni panuje nad moją choroba właściwie jest ona w odwrocie, mam rewelacyjne wyniki , nie choruje i co roku zajadam się pomidorami jak i przetworami z pomidorów z własnej uprawy 😉

%d blogerów lubi to: